Co tu jest naprawdę nowe
Peaq nie zastępuje żadnego modelu. To nowa nazwa i nowe miejsce w gamie — nad Enyaqiem, w segmencie dużych rodzinnych elektryków, w którym Škody dotąd nie było. Marka dorzuca do tego trzy rzędy siedzeń, czyli układ, którego w jej elektrycznej ofercie brakowało zupełnie.
Najważniejsze liczby: rozstaw osi 2965 mm, długość 4874 mm, szerokość 1867 mm i wysokość 1664 mm. Škoda mówi wprost, że to jej największy model w historii. Bateria o pojemności 91 kWh brutto (86 kWh netto) też jest rekordowa w dorobku marki i pozwala na ponad 640 km zasięgu WLTP. Wersja podstawowa dostaje 63 kWh brutto (59 kWh netto) i ponad 450 km.
Pod spodem pracuje platforma MEB koncernu Volkswagena — ta sama rodzina architektury, na której stoi Enyaq. Peaqa buduje macierzysty zakład w Mladej Boleslavi.
Nadwozie: znane elementy w większej skali
Stylistycznie Peaq trzyma się języka Modern Solid, czyli obowiązującej od kilku lat linii projektowej Škody, opartej na prostych bryłach i wyraźnych krawędziach. Z przodu widać dwa charakterystyczne elementy: reflektory w kształcie litery T oraz czarny panel przedni, który marka nazywa Tech-Deck Face — opcjonalnie z podświetleniem. Do wyboru jest osiem lakierów, w tym nowy Rosewood Beige metallic.
Szef designu Oliver Stefani przekonuje, że w tym aucie nie ma niczego przypadkowego, a nadrzędną zasadą było dać klientom to, co najlepsze. To standardowa formuła z prezentacji projektanta. Sprawdzić ją da się dopiero przy aucie stojącym obok Kii EV9, a nie na renderach.
Ciekawsze od deklaracji są liczby aerodynamiczne. Współczynnik oporu powietrza wynosi 0,249, a osiągnięto go zestawem rozwiązań: aktywnymi żaluzjami pod zderzakiem, nowym układem kurtyn powietrznych opływających koła, aerodynamicznymi nakładkami kół w rozmiarach od 19 do 21 cali, chowanymi klamkami oraz dyfuzorem i spojlerem z tyłu. Jak na auto o tej wysokości i przekroju czołowym to wynik dobry — choć w segmencie dużych elektryków o setne części Cx walczą dziś wszyscy producenci.
Wnętrze: 935 litrów, siedem miejsc i pytanie o trzeci rząd
Bagażnik w konfiguracji pięciomiejscowej ma 935 litrów. Po rozłożeniu trzeciego rzędu zostaje 299 litrów, do tego dochodzi 37-litrowy schowek pod przednią klapą. Tu warto się zatrzymać: 299 litrów przy siedmiu osobach na pokładzie to niewiele — mniej więcej tyle, ile bagażnik kompaktowego hatchbacka. Škoda zapewnia, że pasażerowie trzeciego rzędu nie poczują się ściśnięci. Do sprawdzenia na jazdach, bo dotąd producenci dużych siedmiomiejscowych elektryków formułowali tę obietnicę identycznie.

Za komfort ma odpowiadać zawieszenie o miękkim strojeniu, wyciszenie kabiny i materiały wykończeniowe. Opcjonalny pakiet Relax dorzuca fotele z certyfikatem AGR (przyznawanym przez niemieckie stowarzyszenie zajmujące się zdrowiem kręgosłupa) z funkcją masażu, podnóżki, system audio opracowany z Sonosem oraz aplikację wellness. Do tego składany stolik w konsoli środkowej.
Multimedia obsługuje pionowy ekran o przekątnej 13,6 cala. Škoda zostawiła jednak fizyczne pokrętła klimatyzacji — po latach, gdy branża przenosiła wszystko na dotyk, to decyzja, którą kierowcy docenią szybciej niż niejeden gadżet z listy wyposażenia. Jest też ładowarka indukcyjna w standardzie Qi2, podłokietnik regulowany wzdłużnie i na wysokość, kamery dookólne z widokiem 3D oraz Travel Assist 3.0. Dach panoramiczny o powierzchni 2,1 m² to największy w historii marki; jego przyciemnienie da się regulować.
Na premierze Škoda pokazała Peaqa przerobionego na kampera. Komunikat nie precyzuje, czy to seryjna opcja z cennika, czy pokaz możliwości — na razie należy to traktować jako to drugie.
Napędy: trzy moce, tylny napęd albo 4x4
Do wyboru są trzy poziomy mocy: 150 kW, 210 kW i 220 kW, z napędem na tylną oś lub na obie osie. Zużycie energii według WLTP mieści się w przedziale 14,7–15,8 kWh/100 km. Jak na auto tej wielkości i masy to wartości przyzwoite.
Jednej liczby w komunikacie brakuje, i to akurat tej, o którą pytają kupujący duże elektryki: mocy ładowania prądem stałym. Škoda o niej nie wspomina ani słowem. To istotne, bo Kia EV9 i Hyundai Ioniq 9 korzystają z architektury 800 V i ładują się szybciej mimo mniejszych baterii. Peaq stoi na MEB, czyli architekturze 400 V. Ponad 640 km zasięgu robi wrażenie, ale w trasie liczy się też, ile minut trwa uzupełnienie tego zapasu.
Rynek: najdroższa Škoda kontra Koreańczycy
Peaq wchodzi do segmentu, który w Europie budują dziś Kia EV9, Hyundai Ioniq 9 i Volvo EX90. Niżej cenowo czeka Peugeot e-5008, a od strony agresywnego cennika naciska BYD Tang EV. Najmocniejszym argumentem Škody ma być cena.
Niemiecki cennik zaczyna się od około 215 000 zł* (49 900 euro) za wersję Selection 60 z napędem na tył. Selection 90 RWD kosztuje od około 250 000 zł (57 900 euro), a Selection 90x z napędem na obie osie od około 260 000 zł (60 400 euro). W Wielkiej Brytanii ceny startują od około 262 000 zł (51 980 funtów). Dla porównania: EV9 wyceniany jest w Niemczech na około 284 000 zł (66 000 euro), a Ioniq 9 na około 302 000 zł (70 000 euro). Różnica jest realna i to ona będzie głównym argumentem sprzedażowym Peaqa.
Jest jednak druga strona tego rachunku. To najdroższy samochód w 130-letniej historii Škody. Prezes Klaus Zellmer mówi o docieraniu do nowych grup klientów przy zachowaniu tego, co ci dotychczasowi cenią najbardziej — przestronności, praktyczności i korzystnego stosunku ceny do wartości. Dwa pierwsze punkty potwierdzają wymiary i pojemność bagażnika. Trzeci wymaga zastrzeżenia: „korzystna cena” w wykonaniu Škody dotąd oznaczała auto tańsze od Volkswagena z tej samej półki, a nie auto za ćwierć miliona złotych, które jest tańsze od Hyundaia. To zmiana punktu odniesienia, nie kontynuacja.
Ocena redakcyjna
Peaq wygląda na model dobrze policzony. Škoda wchodzi do segmentu, w którym nie miała czego zaoferować, robi to autem o rekordowych dla siebie wymiarach i baterii, i podcina cenowo dwóch najmocniejszych rywali. Zestaw praktycznych rozwiązań — od fizycznych pokręteł po 935-litrowy bagażnik — to terytorium, na którym marka czuje się pewnie od lat.
Trzy rzeczy zostają do sprawdzenia. Pierwsza: moc ładowania, bo bez niej rekordowy zasięg jest tylko połową odpowiedzi na pytanie o podróżowanie. Druga: realna użyteczność trzeciego rzędu przy 299 litrach bagażnika — deklaracja producenta to za mało. Trzecia: czy klient, który dotąd wybierał Škodę właśnie dlatego, że była tańsza, zaakceptuje ją w tym przedziale cenowym. Na to ostatnie pytanie odpowiedzą dopiero wyniki sprzedaży.
Dane techniczne — Škoda Peaq
| Parametr | Wartość |
|---|---|
| Długość / szerokość / wysokość | 4874 / 1867 / 1664 mm |
| Rozstaw osi | 2965 mm |
| Liczba miejsc | 5 lub 7 |
| Bagażnik (5 miejsc) | 935 l |
| Bagażnik (7 miejsc) | 299 l |
| Schowek pod przednią klapą | 37 l |
| Bateria (podstawowa) | 63 kWh brutto / 59 kWh netto |
| Bateria (największa) | 91 kWh brutto / 86 kWh netto |
| Zasięg WLTP | ponad 450 km / ponad 640 km |
| Zużycie energii WLTP | 14,7–15,8 kWh/100 km |
| Emisja CO₂ | 0 g/km |
| Moce | 150 kW, 210 kW, 220 kW |
| Napęd | tylny lub na obie osie |
| Współczynnik oporu powietrza | 0,249 |
| Felgi | 19–21 cali |
| Dach panoramiczny | 2,1 m² |
| Ekran multimedialny | 13,6 cala, pionowy |
| Platforma | MEB |
Ceny i dostępność
Dostawy pierwszych egzemplarzy zaplanowano na październik 2026 roku. Polskiego cennika Škoda jeszcze nie ogłosiła — znane są stawki z rynku niemieckiego i brytyjskiego, przytoczone wyżej.
* Ceny przeliczone po średnim kursie NBP z 24.08.2026 (1 euro = 4,31 zł; 1 funt = 5,04 zł). Polska cena nie została jeszcze ogłoszona.














