Co w tej premierze jest naprawdę nowe

Epiq nie ma poprzednika. To model dostawiony do gamy od dołu, poniżej Elroqa, i pierwszy elektryk Škody pomyślany od początku dla klienta, dla którego Enyaq i Elroq są za drogie. Marka opisuje go teraz zestawem konkretów: wymiary, pojemność bagażnika, zasięg, czasy przyspieszenia i promień skrętu. To pierwszy moment, w którym da się Epiqa ocenić liczbami, a nie zapowiedziami.

Škoda Epiq — otwarty bagażnik z rozłożonymi tylnymi siedzeniami
Po złożeniu tylnej kanapy bagażnik rośnie znacznie powyżej deklarowanych 475 litrów.

Najważniejsze z tych liczb: 4171 mm długości, 1798 mm szerokości i 1581 mm wysokości. Bagażnik ma 475 litrów, pod przednią maską jest jeszcze 25 litrów, a w kabinie ponad 28 litrów schowków i kieszeni. To wynik z górnej półki segmentu, choć producenci mierzą bagażniki na różne sposoby.

Nadwozie: pierwszy pełny Modern Solid

Epiq to pierwszy model marki, który dostał komplet elementów języka stylistycznego Modern Solid — czyli obowiązującej od kilku lat koncepcji nadwozi Škody, opartej na prostych bryłach i wyraźnych krawędziach. Z przodu jest czarny panel zamiast atrapy chłodnicy, który Škoda nazywa Tech-Deck Face, oraz reflektory w kształcie litery T, opcjonalnie w technice Matrix-LED.

Paleta lakierów wychodzi poza standardowy zestaw szarości: biel Platinum Metallic, czerwień Jasper Metallic, szarość Marble i zieleń Timiano. W segmencie, w którym kolor bywa jedynym elementem odróżniającym auto od sąsiada z parkingu, to nie jest drobiazg.

Wnętrze: ekran, ale i fizyczne przyciski

W kabinie centralne miejsce zajmuje 13-calowy ekran systemu multimedialnego — z fizycznymi przełącznikami obok. To decyzja warta odnotowania, bo przez ostatnie lata koncern Volkswagena był za dotykowe panele krytykowany najczęściej w branży. Tapicerki i materiały wykończeniowe Škoda nazywa Techtona i Suedia; pod tymi nazwami kryją się okładziny o strukturze drewna i zamszopodobny materiał.

Škoda Epiq — wnętrze, przednie fotele i ekran centralny, kierownica po lewej stronie
Obok dużego ekranu na desce rozdzielczej zostały fizyczne przełączniki, których w ostatnich modelach koncernu brakowało.

Z elektroniki najciekawszy jest opcjonalny Travel Assist 3.0, który według producenta potrafi reagować na sygnalizację świetlną i w razie potrzeby zatrzymać auto. Škoda nie precyzuje, w jakich warunkach ta funkcja działa i na jakich rynkach będzie dostępna — to pytanie na jazdy prasowe. Epiq obsługuje też standardy V2L i V2H, czyli zasilanie urządzeń zewnętrznych i domowej instalacji z baterii samochodu.

Do tego dochodzi zestaw rozwiązań Simply Clever, czyli praktycznych drobiazgów, z których Škoda zrobiła znak firmowy: parasol w drzwiach kierowcy, skrobaczka do szyb i folie pod klamkami, żeby paznokcie nie rysowały lakieru.

Napędy: trzy poziomy mocy, dwie baterie

Epiq korzysta z platformy MEB+ z napędem na przednią oś — tej samej, na której powstanie bliźniaczy technicznie Volkswagen ID. Cross. To zmiana wobec Elroqa, który w podstawowych wersjach napędza tylną oś. Promień skrętu wynosi 10,15 m, co w mieście ma większe znaczenie niż większość parametrów z tabeli.

Škoda Epiq — zbliżenie na gniazdo ładowania z podłączonym kablem
Deklarowane 24 minuty ładowania do 80 procent dotyczą wyłącznie większej z dwóch dostępnych baterii.

Wersja Epiq 35 ma silnik o mocy 85 kW i przyspiesza do 100 km/h w 11 sekund. Epiq 40 dysponuje 99 kW i wynikiem 9,8 s. Topowy Epiq 55 to 155 kW (204 KM) i 7,1 s — jak na miejskiego elektryka osiągi wyraźnie powyżej potrzeb segmentu.

Bateria 55 kWh (52 kWh netto) daje ponad 440 km zasięgu i ładowanie od 10 do 80 procent w 24 minuty. Podstawowe ogniwo 38,5 kWh (37 kWh netto) pozwala przejechać 310 km w cyklu mieszanym. Tu potrzebne są dwa zastrzeżenia. Po pierwsze, komunikat nie podaje przy zasięgach normy pomiarowej — a różnica między wartością homologacyjną a marketingowym „ponad” bywa kilkudziesięciokilometrowa. Po drugie, Škoda nie ujawnia mocy ładowania prądem stałym, przy której osiąga te 24 minuty. Bez tej liczby porównanie z rywalami pozostaje niepełne.

Gdzie Epiq staje na rynku

Naturalnym rywalem jest Renault 4 E-Tech: ten sam format miejskiego crossovera i zbliżone pozycjonowanie cenowe. Na rynku brytyjskim Škoda celuje w cenę poniżej około 126 000 zł (25 000 funtów), czyli dokładnie tam, gdzie stoi francuska konkurencja. Niżej czekają Citroën ë-C3 i Fiat Grande Panda Electric, które grają przede wszystkim niższym progiem wejścia, ale i krótszym zasięgiem.

Ciekawsza rozgrywka toczy się jednak wewnątrz koncernu. Epiq i Volkswagen ID. Cross dzielą platformę, więc pytanie o różnice w cenie i wyposażeniu wróci przy premierze Volkswagena. A na własnym podwórku Škoda ma Elroqa, model klasę wyżej. Epiq 55 w wersji Selection kosztuje 149 600 zł w ofercie premierowej, więc granica między obydwoma modelami jest cieńsza, niż sugeruje różnica w rozmiarze.

Ocena: obietnica jest w tańszych wersjach

Klaus Zellmer, prezes Škoda Auto, mówił przy premierze, że Epiq ma otworzyć elektromobilność szerszej grupie klientów i że to auto praktyczne, proste w obsłudze i przyjemne w prowadzeniu. Pierwsze dwie rzeczy da się sprawdzić w cenniku i w bagażniku. Trzecia to na razie deklaracja — nikt jeszcze nie opublikował rzetelnych pomiarów masy, komfortu zawieszenia ani hałasu w kabinie, a to one decydują o tym, jak taki samochód jeździ naprawdę.

Jest też kwestia kolejności. Do sprzedaży trafił najpierw wariant najmocniejszy i najdroższy, czyli ten, który najmniej pasuje do hasła o dostępnej elektromobilności. Epiq 55 za 139 600 zł w ofercie premierowej to sensowna propozycja w swojej klasie, ale nie jest to samochód, który obniża próg wejścia w elektryka. Obniży go dopiero Epiq 35 — jeśli faktycznie zatrzyma się w okolicach 112 900 zł, bo ta wartość pozostaje szacunkiem, a nie cennikiem.

Trzy rzeczy warto sprawdzić na pierwszych jazdach: rzeczywistą moc ładowania DC i to, czy 24 minuty utrzymują się przy zimnej baterii; zasięg wersji 38,5 kWh w trasie, bo 310 km w cyklu mieszanym oznacza w praktyce znacznie mniej przy 120 km/h; oraz to, jak przednionapędowy Epiq radzi sobie z przeniesieniem 155 kW na asfalt.

Dane techniczne

Parametr Epiq 35 Epiq 40 Epiq 55
Bateria (brutto/netto) 38,5 / 37 kWh brak danych 55 / 52 kWh
Moc silnika 85 kW 99 kW 155 kW (204 KM)
0–100 km/h 11,0 s 9,8 s 7,1 s
Zasięg 310 km (cykl mieszany) brak danych ponad 440 km
Ładowanie 10–80% brak danych brak danych 24 min
Platforma / napęd MEB+, przedni MEB+, przedni MEB+, przedni
Długość / szerokość / wysokość 4171 / 1798 / 1581 mm 4171 / 1798 / 1581 mm 4171 / 1798 / 1581 mm
Bagażnik 475 l (+25 l z przodu) 475 l (+25 l z przodu) 475 l (+25 l z przodu)
Promień skrętu 10,15 m 10,15 m 10,15 m

Ceny i dostępność w Polsce

Zamówienia na Epiqa 55 ruszyły w Polsce 1 lipca 2026 roku. W ofercie premierowej wersja Essence kosztuje 139 600 zł, a Selection 149 600 zł. Ceny katalogowe są wyższe o 6000 zł i wynoszą odpowiednio 145 600 zł oraz 155 600 zł — warto o tym pamiętać, bo to cennik, a nie promocja, będzie obowiązywał po zakończeniu akcji wprowadzającej.

Epiq 40 ma trafić do sprzedaży w drugiej połowie września, a podstawowy Epiq 35 w pierwszej połowie października 2026 roku. Ceny obu tych wersji nie zostały jeszcze potwierdzone; nieoficjalnie mówi się o około 122 900 zł za Epiqa 40 i około 112 900 zł za wersję 35. Do czasu publikacji oficjalnego cennika traktujemy je wyłącznie jako szacunki.