Opór powietrza, jaki stawia ten SUV, Škoda porównuje do płaskiej, kwadratowej płyty o boku około 72 centymetrów. Brzmi to nieprawdopodobnie jak na auto tej wielkości. Producent nie precyzuje przy tym, której wersji ani jakich felg dotyczy najniższy wynik.

Każda tysięczna to kilometr zasięgu

Po co ta walka o setne i tysięczne części współczynnika? Štěpán Janda, koordynator działu aerodynamiki, tłumaczy to wprost: „Każda tysięczna, o jaką obniżamy opór, to mniej więcej jeden dodatkowy kilometr zasięgu — na autostradzie nawet więcej. Bez dokładania choćby jednego ogniwa do baterii”.

Škoda Peaq — profil boczny lewy, postój nad jeziorem, ośnieżone szczyty górskie w tle, kamuflaż topograficzny
Właśnie z tej bryły — dużego, siedmiomiejscowego SUV-a — inżynierowie wycisnęli współczynnik oporu wynoszący 0,249.

Peaq jest elektryczny, więc liczy się tu każdy kilometr wyciśnięty z tego samego akumulatora. Inżynierowie dopracowywali, jak twierdzą, dziesiątki obszarów i setki detali, które muszą działać jako jeden układ.

Koła — najtrudniejszy fragment

Najwięcej kłopotu sprawiają koła. Obracają się, wytwarzając turbulencje, które zaburzają opływ powietrza i podnoszą opór. Peaq korzysta z kanałów, które Škoda nazywa Air Curtain — prowadzą one powietrze przez wnętrze przedniego zderzaka wzdłuż przednich kół. Ich wloty nie znajdują się w narożnikach zderzaka, jak zwykle, lecz bliżej osłony chłodnicy.

Škoda Peaq — detal przedniego zderzaka i atrapy chłodnicy w kamuflażu topograficznym, ujęcie statyczne
Wloty kanałów Air Curtain przesunięto bliżej osłony chłodnicy, by zostawić narożniki zderzaka czystsze wizualnie — za cenę dłuższego i bardziej krętego kanału.

Powód jest stylistyczny. Język nadwozi Škody, nazwany Modern Solid, wymagał pełniejszego i czystszego narożnika z przodu. Václav Ptáček, odpowiedzialny za aerodynamikę zewnętrzną Peaqa, przyznaje, że kanał wyszedł dłuższy i bardziej skomplikowany — ale po dopracowaniu działa tak samo skutecznie jak klasyczny.

Sam kanał nie wystarcza. Wokół przednich kół pracują też zintegrowany spojler nadkola, deflektor pod podwoziem, aktywna roleta między chłodnicami oraz aerodynamiczne nakładki na felgi.

Gładkie boki i dopracowany tył

Do spokojniejszego opływu dokłada się sama bryła. Modern Solid oznacza tu gładkie boki, minimalne przejścia między szybami a słupkami oraz chowane, licujące z nadwoziem klamki. Nawet lusterko ma znaczenie — jego kształt wpływa na szum wiatru i na to, jak szybko brudzi się szkło.

Škoda Peaq — teaser tylnych lamp LED, ciemne ujęcie studyjne z dramatycznym zielonym tłem świetlnym
Ostre krawędzie wokół tylnych lamp to nie tylko kwestia stylu — pomagają precyzyjnie sterować tym, jak struga powietrza odrywa się od nadwozia.

Najwięcej dzieje się jednak z tyłu, bo to, jak powietrze opuszcza auto, decyduje o końcowym wyniku. Spojler dachowy o przestrzennym kształcie steruje strugą za samochodem. Pracują na to również boczne aerodynamiczne płetwy, ostre krawędzie wokół lamp i zderzaka oraz tylny dyfuzor.

Tyle wiemy, tyle nie wiemy

Peaq to największy model w ofercie Škody — duży, siedmiomiejscowy elektryk. W zasadzie tyle konkretów wynika z komunikatu, bo reszta to opis pracy nad opływem.

Škoda drobiazgowo opisuje aerodynamikę, ale nie podaje ani zasięgu, ani pojemności baterii, mocy czy ceny — a sam współczynnik oporu niewiele mówi, dopóki nie poznamy reszty parametrów.