Zmiany nie mają charakteru liftingu — Škoda poszerza ofertę o mocniejszy wariant napędowy i bogatszą wersję wyposażenia. Nie podała jeszcze cen ani terminu rozpoczęcia zamówień.
Hybryda plug-in z mocą 272 KM
Główna nowość dotyczy napędu. Moc systemowa hybrydy wzrosła ze 204 do 272 KM, czyli ze 150 do 200 kW. Nowy wariant łączy benzynowy silnik 1.5 TSI o mocy podniesionej do 130 kW z jednostką elektryczną 85 kW, a maksymalny moment obrotowy sięga 400 Nm. Ten sam zabieg Škoda zastosowała wcześniej w Superbie.

Bateria o pojemności 25,7 kWh pozostała bez zmian, więc deklarowany zasięg elektryczny nadal przekracza 100 km. Obie odmiany hybrydy mają napęd na przednie koła. Słabsza wersja 204 KM (150 kW) zostaje w ofercie jako spokojniejsza alternatywa. Zużycie paliwa w trybie hybrydowym to 1,4–1,5 l/100 km, a emisja CO2 wynosi 31–34 g/km.
Laurin & Klement wraca do gamy
Drugą nowością jest przywrócenie wersji Laurin & Klement, znanej z pierwszej generacji. Nazwa pochodzi od nazwisk założycieli firmy — Václava Laurina i Václava Klementa — i od lat oznacza najbogatsze odmiany modeli Škody.
Wnętrze oparto na pakietach Suite i Suite Cognac. Wersja dodaje dywaniki, pedały w aluminiowym wykończeniu oraz logotypy L&K na kierownicy i zagłówkach przednich foteli. Fotele mają certyfikat ergonomii AGR i funkcję masażu, a do standardu należą trzystrefowa klimatyzacja i 13-calowy ekran systemu multimedialnego.
Na zewnątrz zderzaki i dolne listwy drzwi są w kolorze nadwozia, a paleta lakierów obejmuje wyłącznie metaliki. Klient wybiera między felgami 19-calowymi Lefka a 20-calowymi Venus i Rila. Reflektory matrycowe LED również są seryjne. Dla tej wersji producent deklaruje zużycie 5,3–7,9 l/100 km (WLTP) i emisję CO2 na poziomie 138–179 g/km.
Kodiaq na tle rywali
Dziesięcioletni Kodiaq to jeden z filarów marki — w Niemczech, Wielkiej Brytanii i Czechach należy do najlepiej sprzedających się aut swojego segmentu. Wśród rodzinnych hybryd plug-in najbliżej niego są Kia Sorento i Hyundai Santa Fe: oba modele mają siedem miejsc i napęd na cztery koła w standardzie. Kodiaq, również w odmianie 272 KM, zostaje przy napędzie przednim. Grono siedmiomiejscowych plug-inów się kurczy — nowy Peugeot 5008 zrezygnował z tego napędu — więc Kodiaq z zasięgiem ponad 100 km na prądzie ma coraz mniej konkurentów.

Nowa hybryda plasuje Kodiaqa w czołówce segmentu pod względem mocy, ale to raczej domknięcie grupowej oferty niż odpowiedź na koreańską konkurencję z napędem 4x4. Do wyjaśnienia pozostają ceny, osiągi i termin debiutu obu wersji.











