Ekran 13,6 cala i Android ze sklepem aplikacji
Pionowy wyświetlacz o przekątnej 13,6 cala to największy ekran w gamie Škody — i pierwszy z zupełnie nowym interfejsem użytkownika. System bazuje na Androidzie i ma zintegrowany sklep z aplikacjami. Aplikacje Škody są zainstalowane fabrycznie, a użytkownik może pobrać m.in. Spotify czy YouTube.
Nawigacja działa online, korzysta z danych w czasie rzeczywistym i zdjęć satelitarnych oraz ma tryby dzienny i nocny. Tryb ciemny można rozszerzyć na cały system. Interfejs można też szeroko personalizować: użytkownik sam układa widżety ekranu głównego, ustala zawartość menu przełączania aplikacji i wybiera funkcje w panelu skrótów. Ikony układa się w dowolnej kolejności, a aplikacje można porządkować w foldery tematyczne.
Sterowanie zaprojektowane pod podłokietnik
„Wszystkie elementy sterowania znajdują się na dole ekranu, więc kierowca może oprzeć rękę na podłokietniku i wygodnie obsługiwać system” — wyjaśnia Petr Řimnáč z działu rozwoju technicznego Škody Auto. Górna część ekranu należy do komunikatów dla kierowcy — odczytuje je bez odrywania wzroku od drogi. Ustawienia szczegółowe ulokowano wyżej, bliżej naturalnego pola widzenia. Interaktywne widżety mają skracać drogę do mediów, ustawień pojazdu i rozmów telefonicznych.
Klimatyzację i inne ważne funkcje obsługuje się także fizycznymi przełącznikami, które Škoda opisuje jako „intuicyjne”. Całą koncepcję sterowania marka opracowała — jak podkreśla — w oparciu o opinie użytkowników.
Standard segmentu i pytania bez odpowiedzi
Fizyczne przełączniki to kontynuacja kursu znanego już z Kodiaqa i Elroqa. Škoda, podobnie jak cały koncern Volkswagena, zbierała krytykę za dotykowy minimalizm w Octavii i wczesnych wersjach Enyaqa. Deklaracja o „słuchaniu użytkowników” brzmi więc jak eleganckie przyznanie, że wcześniejsza polityka się nie sprawdziła.
Z Androidem jest podobnie: system ze sklepem aplikacji oferują już Volvo i Polestar, a w koncernie Volkswagena Audi Q6 e-tron. W segmencie dużych elektrycznych SUV-ów Peaq zmierzy się m.in. z Kią EV9, Hyundaiem Ioniq 9 i Volvo EX90 z jeszcze większym, pionowym ekranem. Sam superlatyw o największym ekranie w gamie niewiele więc znaczy. Realnym wyróżnikiem Peaqa jest fizyczne sterowanie — naprawa błędu, który koncern wcześniej sam popełnił. Czy ta naprawa zadziała, pokaże dopiero test.
Na pytania praktyczne komunikat nie odpowiada. Nie wiadomo, czy Peaq obsłuży Apple CarPlay i Android Auto ani jak długo dostarczane będą aktualizacje. Niejasne jest też, czy nawigacja i sklep z aplikacjami nie przejdą w abonament oraz czy YouTube zablokuje się w czasie jazdy. Od maja Škoda serwuje kolejne odcinki serii o Peaqu, a ceny, wersje i data otwarcia zamówień wciąż pozostają nieznane.








