Nowa wersja podstawowa: mniej kWh, więcej sensu

Dotychczasowa odmiana Five z układem 95 KM i baterią 40 kWh zostaje w katalogu jeszcze przez kilka tygodni. Zastąpi ją wariant z silnikiem 80 kW (110 KM) — jednostką z tej samej rodziny co w Twingo E-Tech electric — i baterią litowo-żelazowo-fosforanową o pojemności 36,5 kWh, zbudowaną w technologii cell-to-pack. Zasięg WLTP sięga do 305 km, a przyspieszenie do 50 km/h zajmuje 3,5 sekundy. Renault nie podaje czasu 0–100 km/h ani prędkości maksymalnej, więc porównanie z odchodzącą wersją 95 KM pozostaje niepełne.

Renault 5 E-Tech — żółty hatchback od przodu, podłączony do stacji ładowania DC
Nowa baza Five dostaje w standardzie ładowanie DC 80 kW, więc auto po raz pierwszy nadaje się na dłuższą trasę.

Ważniejsza od osiągów jest ładowarka. Obok pokładowej ładowarki AC 6,6 kW wersja Five dostaje w standardzie ładowanie prądem stałym o mocy 80 kW, czyli dostęp do szybkich stacji. Do tej pory najtańsza R5 nadawała się wyłącznie do miasta. Bez ładowania prądem stałym dłuższa trasa oznaczała wielogodzinne postoje. Przejście na ogniwa LFP to również sygnał obniżania kosztów: chemia bez niklu i kobaltu jest tańsza od NMC, a chińscy rywale opierają na niej całe gamy.

Zasięg w górę, ale bez rewolucji

Bateria 40 kWh, oferowana w wersjach Evolution i Techno z silnikiem 90 kW (120 KM), daje teraz do 315 km WLTP zamiast 312 km. Mocniejszy wariant 52 kWh z silnikiem 110 kW (150 KM) — dostępny w odmianach Evolution, Techno, Iconic Cinq i Roland-Garros — urósł z 410 do 430 km. Renault tłumaczy zysk poprawioną aerodynamiką (nowe lusterka, osłony progów) oraz optymalizacją elektroniki baterii. Trzy kilometry w wersji 40 kWh mieszczą się w granicy błędu procedury pomiarowej; dwadzieścia kilometrów w wersji 52 kWh to już realna, choć niewielka korekta.

Renault 5 E-Tech — deska rozdzielcza z kierownicą po lewej stronie i ekranem dotykowym
Tryb Smart przełącza się teraz automatycznie między ustawieniami jazdy, a ręczna zmiana została przeniesiona na ekran OpenR Link.

W kabinie doszedł tryb jazdy Smart, który sam przełącza się między Eco, Confort i Sport w zależności od stylu jazdy. Zastąpił tryb Perso, a przycisk Multi-Sense zniknął z kierownicy — ręczna zmiana trybu została na ekranie systemu OpenR Link i w komendach głosowych. System eCall działa teraz w sieciach 4G, pojawiła się magnetyczna ładowarka indukcyjna w standardzie Qi2 z chłodzeniem, a aktualizacja zdalna zastępuje Google Assistant asystentem Gemini. Do listy lakierów dochodzą Rouge Flamme i Gris Schiste Métallisé, felgi Techno można zamówić w kolorze Gold.

Ceny tylko francuskie — i z gwiazdką

We Francji gama startuje od około 81 000 zł* (18 810 euro), ale ta kwota uwzględnia już odliczenie krajowej premii Coup de Pouce w wysokości 6180 euro, przysługującej wybranym grupom dochodowym. Wersje Evolution z bateriami 40 i 52 kWh kosztują — również po odliczeniu dopłaty — około 96 000 zł (22 310 euro) i około 111 000 zł (25 810 euro). Renault podaje też ratę od około 600 zł miesięcznie (139 euro) w rządowym programie Leasing Social 2026, który w Polsce nie obowiązuje. Polskiego cennika nowej gamy nie ogłoszono.

R5 jest według Renault najlepiej sprzedającym się samochodem elektrycznym we Francji w 2025 roku i w pierwszej połowie 2026 — deklaracja dotyczy jednego rynku i tak należy ją czytać. Model ma jednak realny problem u dołu stawki: Citroën ë-C3 wchodzi taniej, BYD naciska ceną, a zapowiadany Volkswagen ID. Polo dopiero nadchodzi. Dołożenie szybkiego ładowania do najtańszej wersji wygląda więc na najbardziej sensowną zmianę w całej aktualizacji. Reszta to nowe lakiery, drobne dodatki w kabinie i uporządkowanie trybów jazdy.

Nową gamę Renault pokaże na paryskim Mondial de l'Auto, od 12 do 18 października.

* Ceny przeliczone po średnim kursie NBP z 24.08.2026 (1 euro = 4,31 zł). Polska cena nie została jeszcze ogłoszona.