Od wejścia do kategorii GT4 w 2016 roku Porsche zbudowało ponad 1500 aut wyścigowych na bazie Caymana. Wszystkie korzystały z platformy 718 — tańszej i lżejszej niż 911, który w motorsporcie klientowskim marki zarezerwowany był dla programów Cup i GT3. Nowy 911 GT4 R łamie ten podział i wchodzi do gamy nad Caymanem, a nie zamiast niego. Bezpośredniego poprzednika więc nie ma.
Silnik z Cupa, ale z restryktorami
Technicznym punktem wyjścia jest aktualna wersja Cup, oparta na drogowym 911 GT3 generacji 992.2. Wysokoobrotowy 4-litrowy bokser rozwija do 382 kW (520 KM) i do 470 Nm. Moc trafia na koła przez sekwencyjną sześciobiegową skrzynię kłową (dog gearbox) z łopatkami przy kierownicy i czterotarczowe sprzęgło wyścigowe.

Te 520 KM to jednak wartość teoretyczna. Zgodnie z zasadami klasy GT4 osiągi reguluje Balance of Performance, a auto opuszcza fabrykę z restryktorami przepływu powietrza o średnicy 53,7 mm, które ścinają moc do 316 kW (430 KM). O realnej przewadze nad Caymanem GT4 Clubsport zdecyduje więc nie hamownia, lecz tabele BoP — a tych komunikat nie przedstawia.
Podwozie różni się od Cupa z powodu regulaminu. Koła są o cal węższe i mocowane na pięciu śrubach, jak w autach produkcyjnych. Do tego dwuzakresowo regulowane amortyzatory i trzy warianty sprężyn do wyboru, co poszerza pole ustawień.
Nadwozie z włókien naturalnych
GT4 R przejmuje kluczowe struktury nadwozia i rozwiązania aerodynamiczne z wersji Cup. Tylne skrzydło ma jedenaście pozycji regulowanych ręcznie. Ciekawsze jest to, z czego zrobiono poszycie: drzwi, pokrywa silnika, elementy aerodynamiczne i część kokpitu powstają z tworzywa wzmacnianego włóknami naturalnymi na bazie żywicy epoksydowej. W kabinie kierowca dostaje 10,3-calowy kolorowy wyświetlacz, rejestrator danych i precyzyjny system GPS.

GT4 to już nie klasa wejściowa
Kategoria GT4 powstała w połowie pierwszej dekady XXI wieku jako format tańszy od GT3, oparty na technice z aut seryjnych. Dziś to jeden z najszybciej rosnących segmentów motorsportu klientowskiego i przedsionek do GT3 — z seriami takimi jak ADAC GT4 Germany czy GT4 European Series. Peleton jest gęsty: BMW M4 GT4 i Mercedes-AMG GT4 należą do najliczniej startujących modeli, Ford Mustang GT4 gra kosztami, a Aston Martin Vantage GT4 i Audi R8 LMS GT4 obsługują górną półkę cenową.
Warto zatrzymać się przy deklaracji Porsche. Thomas Laudenbach, szef Porsche Motorsport, mówi o połączeniu 911 z formułą GT4 jako o ofercie bez odpowiednika na rynku. Tyle że pomysł budowania auta GT4 na bazie flagowego modelu sportowego nie jest nowy — Audi i Aston Martin robią to od lat. Nowa jest tu marka, nie sam pomysł.
Wątpliwość dotyczy też pozycjonowania. Cała klasa GT4 sprzedaje się hasłem umiarkowanych kosztów, a 911 jest droższą i bardziej wymagającą bazą niż Cayman. Michael Dreiser, dyrektor sprzedaży Porsche Motorsport, mówi o silnym globalnym popycie na szybkie, ale dostępne cenowo auta klientowskie — bez podania jakichkolwiek liczb zamówień. Porsche nie ujawniło ani ceny GT4 R, ani planowanej wielkości produkcji, więc pytanie o to, czy nowy model rzeczywiście mieści się w budżetowej logice klasy, na razie zostaje bez odpowiedzi.
Porsche podaje jeszcze jedną liczbę na dowód swojej pozycji: trzecie miejsce w rankingu producentów SRO w globalnej klasyfikacji GT4 (stan na 19 czerwca 2026). To dobry wynik, ale jednak trzeci — i być może to on tłumaczy, po co marce mocniejsze auto w tej klasie.

