Tańsze wejście do gamy Combo

Wszystkie podane kwoty to sugerowane ceny detaliczne netto w Polsce. Bazowy Start z benzyną 110 KM (81 kW) wyceniono na 100 900 zł — o 4600 zł mniej niż dotychczasowa wersja podstawowa.

W standardzie jest fotel kierowcy z regulacją w czterech kierunkach oraz system Connect Box z połączeniem alarmowym i funkcją wsparcia kierowcy. W konsoli centralnej zamontowano stację dokującą do smartfona — to własny telefon pełni rolę centrum multimedialnego i nawigacji.

Obietnicę „bogatego wyposażenia w standardzie” trudno na razie zweryfikować: Opel nie precyzuje, których pozycji zabraknie w wersji za 100 900 zł. Ceny diesla nie podajemy — w materiale Opla pojawiła się ewidentna literówka („od 103 00 zł”), więc wrócimy do niej po wyjaśnieniu z importerem.

Fotel-półka, biurko i szuflada

Najwięcej nowości dotyczy przodu kabiny. Modułowy fotel pasażera FlexiSeat składa się w pion i powiększa przestrzeń ładunkową o 0,5 m³ — powstaje wnęka na paczki albo skrzynki z narzędziami. Za dopłatą dochodzi rozkładany stolik ModuTable z blatem na laptopa, uchwytem na kubek i siatką zabezpieczającą ładunek; po złożeniu chowa się za przegrodą kabiny. Opel opracował go specjalnie dla wersji Start.

Na liście opcji jest jeszcze szuflada pod fotelem kierowcy na tablety i notatniki oraz układ FlexCargo: trzeci, środkowy fotel, który pełni też rolę otworu transportowego na długie przedmioty. Wnętrze dostało nową deskę rozdzielczą i nowe panele drzwi, zmienił się też pas przedny z masywnym zderzakiem.

Combo Start można zamawiać w dwóch długościach nadwozia. Przestrzeń ładunkowa mieści do 4,4 m³, a ładowność — zależnie od wersji napędowej — sięga niemal tony.

Od benzyny po elektryka

Poza benzyną 110 KM oferowane są diesle 102 KM (75 kW) i 131 KM (96 kW). Każdy silnik spalinowy łączy się z sześciobiegową skrzynią manualną — automatycznej wersji brak. Renault Kangoo i Volkswagen Caddy mają w swoich dostawczakach automaty, a brak takiej skrzyni może Opla wykluczyć z części przetargów flotowych.

Elektryczny Combo Start Electric o mocy 136 KM (100 kW) startuje od 136 430 zł netto. Akumulator o pojemności użytkowej 42 kWh ma zapewniać do 270 km zasięgu w cyklu WLTP, ale to dane wstępne — pojazd nie przeszedł jeszcze homologacji. Opel obiecuje też „zwiększoną ładowność” wersji elektrycznej, nie precyzując, względem czego. W 2027 roku do gamy dołączy miękka hybryda 48V.

Combo Start to ruch pozycjonujący, nie nowa generacja. Combo jest technicznym bliźniakiem Citroëna Berlingo, Peugeota Partnera, Toyoty Proace City i Fiata Doblò — technika jest wspólna, więc o zamówieniach zdecydują cena, wyposażenie i sieć serwisowa. Opel liczy, że niższa o 4600 zł cena wejścia przekona kurierów i małe floty, choć rodzeństwo Stellantis bywa w promocjach tańsze. Nowa wersja domyka użytkową ofensywę marki pokazaną na początku września na targach IAA Transportation 2026.