Elektryczny start, spalinowe później

Zamówienia na nowego GLA ruszyły 30 lipca 2026 roku. Polski cennik obejmuje trzy odmiany bateryjne: GLA 200 Electric od 205 100 zł brutto, GLA 250+ Electric od 230 500 zł oraz GLA 350 4MATIC Electric od 244 500 zł. Kolejność ma tu znaczenie. W poprzednich generacjach GLA był przede wszystkim autem spalinowym, a wersja elektryczna jeździła pod inną nazwą — teraz jest odwrotnie.

Mercedes-Benz GLA — czerwony, ujęcie 3/4 przód, dynamiczna jazda w mieście
Na razie w salonach można zamówić wyłącznie wersje bateryjne, a spalinowy wariant z układem 48 V czeka bez podanej daty premiery.

Wersje z silnikiem spalinowym i układem 48 V mają pojawić się „wkrótce”, bez podanego terminu i bez cen. To luka, która sporo zmienia w ocenie oferty, bo tańsza hybryda mogłaby zejść wyraźnie poniżej dwustu tysięcy złotych. Na razie znamy tylko zapowiedź działania układu: w mieście jazda wyłącznie na prądzie, poza miastem toczenie się rozpędem, odzyskiwanie energii na każdym biegu.

Ola Källenius, prezes zarządu Mercedes-Benz Group AG, nazwał GLA „obecnie najpopularniejszym kompaktem” marki i zapowiedział „najbardziej ekspresyjną generację w historii”. Danych sprzedaży komunikat nie podaje. Tę deklarację wypada zestawić z tym, że Mercedes zamyka właśnie produkcję elektrycznego EQA. Model kończy żywot w czerwcu 2026 roku po ponad 100 tysiącach wyprodukowanych egzemplarzy globalnie i około 48 tysiącach rejestracji w samych Niemczech w 2025 roku. Nowy elektryczny GLA jest jego formalnym następcą, więc jeden model ma teraz utrzymać sprzedaż dwóch — na dodatek pod nazwą, do której klientów trzeba będzie przyzwyczaić.

Niżej, dłużej i z podświetlanym grillem

Producent mówi o zdecydowanie dynamiczniejszej sylwetce, ale w liczbach zmiany są niewielkie. Nowa generacja jest o 20 mm niższa od poprzednika, rozstaw osi wzrósł o 61 mm, a rozstaw tylnych kół o 31 mm. Felgi mają od 18 do 20 cali i są osadzone równo z nadkolami. Mercedes dorzuca pełnowymiarowe nakładki nadkoli (zależnie od linii wyposażenia) i optyczne osłony podwozia z przodu oraz z tyłu — czyli terenową stylizację miejskiego SUV-a.

Mercedes-Benz GLA — czerwony, przód wprost, jazda ulicą śródmieścia
Nowa chromowana ramka i panel z efektem dymionego szkła zmieniają charakter przodu mocniej niż same liczby w danych technicznych.

Najwięcej uwagi przyciąga przód. Elektryczny GLA jest pierwszym kompaktowym Mercedesem z nową osłoną chłodnicy: chromowana ramka, panel z efektem dymionego szkła i gwiazda na środku. W siatce ukryto 608 podświetlanych punktów z poliwęglanu i 158 mikrodiod LED, które mogą pulsować w rytm wybranego motywu dźwiękowego. To bardziej gadżet niż funkcja — z zastrzeżeniem, że podświetlenie konturu wchodzi standardowo dopiero od linii PROGRESSIVE, a podświetlana centralna gwiazda zależy od przepisów danego rynku. Zanim ktoś zamówi ten efekt, warto sprawdzić w salonie, co z tego zestawu jest w Polsce legalne.

Wersje spalinowe dostaną inny przód: osłonę chłodnicy z motywem 150 tłoczonych na gorąco gwiazd z chromowanym wykończeniem. Standardem są reflektory LED High Performance z chromowaną gwiazdą, opcją MULTIBEAM LED ze światłami dziennymi w kształcie gwiazdy i animowaną sygnaturą tylnych lamp połączonych świetlnym pasem.

Po raz pierwszy GLA dostaje cztery linie wyposażenia. Podstawą jest nowa linia Style z wnętrzem bez skóry, wyżej stoi PROGRESSIVE (podgrzewane fotele, regulacja podparcia lędźwiowego, felgi do 20 cali), a sportowy biegun zamykają AMG i debiutująca AMG Plus z 20-calowymi obręczami, czerwonymi pasami bezpieczeństwa i fotelami ze skóry syntetycznej ARTICO w połączeniu z mikrofibrą MICROCUT. Osobno stoi Night Edition: linia AMG plus pakiet Night, lakier w czerni kosmosu magno i czarne dziesięcioramienne felgi 20 cali. Do wyboru są też nowe lakiery, w tym miętowy aqua i przejrzysty błękit metalik, oraz tapicerki w beżu kości słoniowej i bukowym brązie.

Wnętrze: jeden ekran na całą szerokość

Kabinę zaprojektowano od nowa. Deskę rozdzielczą przecina MBUX Superscreen — jedna tafla obejmująca wskaźniki kierowcy, ekran centralny i wyświetlacz przed pasażerem. Nad głowami znalazł się panoramiczny dach, na liście wyposażenia jest też system dźwięku przestrzennego Burmester 3D. Mercedes obiecuje więcej miejsca nad głowami i na nogi dla wszystkich podróżujących, choć konkretnych wymiarów wnętrza nie podaje. Nie podaje też pojemności bagażnika — wiemy tylko, że wersje elektryczne mają dodatkowy schowek pod maską o objętości 107 litrów, a odmiany 4MATIC mogą holować do 2 ton.

Mercedes-Benz GLA — wnętrze, deska rozdzielcza z ekranami i kierownicą po lewej stronie
Zegary kierowcy, ekran centralny i wyświetlacz pasażera zostały złączone w jedną taflę biegnącą przez całą deskę rozdzielczą.

Cyfrowe wnętrze jest w tej premierze najgłośniej reklamowanym elementem. Wirtualny Asystent MBUX korzysta z generatywnej sztucznej inteligencji, ma prowadzić wieloetapowe rozmowy i zapamiętywać szczegóły, a w pytaniach o cel podróży wspiera go agent AI od Google Cloud. Nawigacja opiera się na Mapach Google i warstwie MBUX Surround. Mercedes zapewnia, że asystent „brzmi i reaguje jak dobrze poinformowany znajomy” — to zdanie z prezentacji, nie wynik testu. Jak sprawnie system radzi sobie z polszczyzną i polskimi punktami ładowania, sprawdzimy dopiero w aucie.

Z elektroniki bezpieczeństwa najciekawszy jest pakiet MB.DRIVE ASSIST PLUS, który w określonych warunkach potrafi samodzielnie zmienić pas na drodze szybkiego ruchu. Doszły też nowe funkcje automatycznego parkowania. Na nieutwardzonych drogach ma pomagać napęd na wszystkie koła, tryb jazdy TERRAIN i podgląd obszaru zasłoniętego przez maskę.

800 V w najtańszym Mercedesie

Technicznie to najważniejsza zmiana. Nowy GLA korzysta z architektury 800 V, którą Mercedes rezerwował dotąd dla droższych modeli swojej gamy. Producent deklaruje do 657 km zasięgu w cyklu mieszanym WLTP oraz do 270 km zasięgu odzyskanego w 10 minut ładowania. Obie liczby opatrzono adnotacją „dane wstępne”, więc do homologacji mogą się jeszcze zmienić, a komunikat nie precyzuje, której z trzech wersji dotyczy rekordowy zasięg. Mocy silników i pojemności baterii również nie podano.

Jeśli 657 km się utrzyma, będzie to wynik, który wyróżnia GLA w segmencie. Elektryczne BMW iX1 w polskiej ofercie na rok modelowy 2026 kosztuje od około 220 000 do 283 100 zł i deklaruje 429–514 km WLTP w zależności od wersji. Bazowy GLA 200 Electric jest więc tańszy od najtańszego iX1, a na papierze jedzie dalej. Audi Q4 e-tron startuje w Polsce od około 213 000 zł, czyli tuż nad ceną wywoławczą GLA.

Z kim GLA się bije

Kompaktowe SUV-y premium to od lat najbardziej zatłoczona część rynku, w której BMW X1 i Audi Q3 wyznaczają poziom odniesienia dla przestronności i jakości kabiny. X1 tradycyjnie wygrywa miejscem z tyłu i objętością bagażnika — a to właśnie na przestrzeń Mercedes najmocniej stawia w komunikacie, nie podając ani jednej liczby. Volvo z parą XC40 i EX40 dokłada presję cenową i argument bezpieczeństwa, a Lexus UX pozostaje wygodnym wyborem dla klientów, którzy nie chcą jeszcze przesiadać się na napęd wyłącznie bateryjny.

Warto pamiętać, z jakiego punktu ten model startuje. Pierwsza generacja GLA (X156, 2013–2020) bywała słusznie opisywana jako podwyższony hatchback klasy A z aspiracjami SUV-a. Druga (H247, od 2020) poprawiła proporcje, ale właściciele zgłaszali problemy z osprzętem silnika i turbodoładowaniem, a w słabszych wersjach — wyraźny spadek dynamiki powyżej około 100 km/h. Zarzuty o jakość materiałów we wnętrzu wracały przez całą generację. Nowy GLA, zbudowany na platformie MMA, ma z tym zerwać, choć dziś mamy na to tylko słowo producenta i zdjęcia.

Trzy rzeczy, które trzeba sprawdzić na jazdach

Jakość wykończenia. Deklaracja „więcej wyrafinowania” nic nie znaczy, dopóki nie sprawdzi się spasowania i twardych plastików w drugim rzędzie. Zarzuty pod adresem poprzednika dotyczyły dokładnie tego.

Zasięg i moc ładowania po homologacji. 657 km i 270 km w 10 minut to dane wstępne. Do porównania z konkurencją nadadzą się dopiero wtedy, gdy Mercedes przypisze je konkretnym wersjom i potwierdzi w cenniku.

Ile z cyfrowego pokazu działa w Polsce. Podświetlany grill zależy od lokalnych przepisów i linii wyposażenia, a asystent oparty na AI dopiero pokaże, co potrafi w polszczyźnie. Bez tego zostaje bardzo ładny ekran na całą szerokość deski.

Dane techniczne

Parametr Nowy Mercedes-Benz GLA (wersje elektryczne)
Warianty na start GLA 200 Electric, GLA 250+ Electric, GLA 350 4MATIC Electric
Zasięg WLTP do 657 km (dane wstępne)
Architektura elektryczna 800 V
Ładowanie do +270 km zasięgu w 10 minut (WLTP, dane wstępne)
Schowek pod maską 107 l
Maksymalny uciąg (4MATIC) 2000 kg
Wysokość względem poprzednika −20 mm
Rozstaw osi względem poprzednika +61 mm
Rozstaw tylnych kół względem poprzednika +31 mm
Felgi 18–20 cali
Linie wyposażenia Style, PROGRESSIVE, AMG, AMG Plus (+ pakiet Night, Night Edition)
Napędy spalinowe hybryda z układem 48 V, termin i ceny nieogłoszone

Ceny i dostępność

Wersja Cena w Polsce (brutto)
GLA 200 Electric od 205 100 zł
GLA 250+ Electric od 230 500 zł
GLA 350 4MATIC Electric od 244 500 zł

Zamówienia przyjmowane są od 30 lipca 2026 roku. Cennik wersji hybrydowych pozostaje nieznany — podobnie jak data ich wejścia do oferty.