DENZA jest w Europie od kwietnia 2025 roku, kiedy zadebiutowała w Paryżu z modelami Z9GT i D9 DM-i, sprzedawanymi w sieci dealerskiej niezależnej od BYD. Do tej pory brakowało jej tego, po co europejski klient premium przychodzi najczęściej — SUV-a. BAO 5 wypełnia tę lukę: 4,92 m długości, rama nośna, dwa silniki elektryczne i deklarowane 544 KM.
Model nie jest zupełną nowością. W Chinach sprzedawany jest pod nazwą Denza B5, a w Europie pokazano go już w lipcu 2026 — wtedy otwarto zamówienia we Francji, razem z supersportowym modelem Z. Teraz DENZA potwierdza wprowadzenie BAO 5 na rynek szwajcarski. Ceny, warianty wyposażenia i termin startu sprzedaży mają zostać ogłoszone później.
Co tu jest naprawdę nowe
Najważniejsza jest architektura napędu, którą producent nazywa DMO — Dual Mode Off-road, czyli terenowa odmiana hybrydy plug-in znanej z BYD. Zamiast klasycznego układu, w którym silnik spalinowy napędza koła, tutaj 1,5-litrowy turbodoładowany czterocylindrowiec o mocy 150 KM (110 kW) i 240 Nm pracuje przede wszystkim jako generator. Koła napędzają dwa silniki elektryczne: 272 KM z przodu i 388 KM z tyłu. Moc systemowa to 544 KM (400 kW) i 760 Nm.
Drugi element to bateria. Blade o pojemności 31,8 kWh została wpisana w strukturę auta metodą cell-to-chassis, czyli ogniwa stanowią część nadwozia, a nie osobny moduł przykręcony do podłogi. W terenowym SUV-ie z ramą to rozwiązanie ciekawe konstrukcyjnie — i warto będzie sprawdzić, jak znosi skręcanie struktury przy jazdy po nierównościach.
Trzeci to zawieszenie DiSus-P, zarezerwowane dla wersji Ultimate. System zmienia prześwit w zakresie do 140 mm, a w trybie terenowym podnosi auto do 310 mm. Kąt natarcia sięga wtedy 39 stopni, a kąt rampowy 34 stopni.
Wygląd i wnętrze: koło zapasowe na klapie
BAO 5 nie udaje crossovera. Nadwozie jest wysokie i kanciaste, z osłonami podwozia, mocno zarysowanymi nadkolami i kołem zapasowym zamontowanym z tyłu. Wysokość 1920 mm i szerokość 1970 mm stawiają go wprost obok klasycznych terenówek, nie miejskich SUV-ów.
Bagażnik ma 475 litrów, po złożeniu oparć tylnej kanapy rośnie do 1069 litrów, a przy ładowaniu do dachu do 1736 litrów. Rozstaw osi wynosi 2800 mm, a promień skrętu 5,9 m, co przy tej masie i rozmiarze jest wartością przyzwoitą.
Wewnątrz DENZA łączy terenowy szkielet z wyposażeniem z górnej półki. Kierowca ma 12,3-calowy zestaw wskaźników i wyświetlacz przezierny, na środku stoi ekran 15,6 cala z oprogramowaniem Google — z mapami, asystentem i sklepem Play. Pasażer z przodu dostaje własny szeroki wyświetlacz. Asystent głosowy rozpoznaje polecenia w czterech niezależnych strefach i obsługuje, według producenta, ponad 300 funkcji auta.
Audio pochodzi od Devialet; w wersji Ultimate to 18 głośników, część wbudowana w zagłówki. Przednie fotele mają regulację elektryczną, elektryczne podparcie odcinka lędźwiowego, podgrzewanie, wentylację i masaż. Ultimate dorzuca podgrzewane i wentylowane tylne siedzenia, skórę Nappa, cyfrowe lusterko wewnętrzne oraz drugą ładowarkę indukcyjną. Dach panoramiczny jest w standardzie.
Opisy wnętrza w komunikacie kładą nacisk na uchwyty, duże pokrętła i „funkcjonalne materiały”. Brzmi to sensownie, bo w aucie terenowym fizyczne przyciski mają wartość użytkową. Czy tak jest w praktyce, pokaże pierwszy kontakt z autem — 15,6-calowy ekran sugeruje, że część funkcji i tak wylądowała w menu.
Napęd i osiągi: liczby, które warto przeczytać dwa razy
Wersja Elegance przyspiesza od 0 do 100 km/h w 4,8 s, Ultimate w 5,0 s. Prędkość maksymalna to 180 km/h w obu przypadkach. Przyczyny różnicy komunikat nie wyjaśnia — lepiej wyposażona, a więc cięższa odmiana jest tu po prostu wolniejsza.
Zasięg elektryczny to do 90 km, a łączny zasięg WLTP z pełnym bakiem i naładowaną baterią do 835 km. Zużycie paliwa w cyklu ważonym wynosi 4,2 l/100 km, emisja CO2 — 94 g/km według normy Euro 6e. Tu potrzebna jest ostrożność. 90 km z baterii o pojemności 31,8 kWh oznacza zużycie energii rzędu 35 kWh na 100 km, a to bardzo dużo — wysokie nadwozie i rama nośna swoje ważą. Ważone 4,2 l/100 km to z kolei wartość homologacyjna, mierzona przy założeniu regularnego ładowania. Kto nie będzie podłączał auta do gniazdka, zobaczy zupełnie inne liczby, zwłaszcza że silnik spalinowy pracuje głównie jako generator.
Ładowanie prądem przemiennym: 11 kW, od 15 do 100 procent w niewiele ponad trzy godziny. Prądem stałym, przy stacji o mocy co najmniej 100 kW, od 30 do 80 procent w 16 minut. Dla hybrydy plug-in to porządny zestaw — wiele konkurentów w tym segmencie w ogóle nie oferuje ładowania DC.
Za terenowe ambicje odpowiadają rama nośna, napęd na obie osie, elektronicznie blokowane mechanizmy różnicowe z przodu i z tyłu oraz centralna blokada. Do tego asystent zjazdu ze wzniesienia i kamery dookólne. Nadwozie składa się w 96 procentach z wysokowytrzymałej stali, we wnętrzu jest 11 poduszek powietrznych. Listę systemów wspomagania zamykają aktywny asystent utrzymania pasa, inteligentny tempomat oraz asystent ruchu poprzecznego z przodu i z tyłu, z automatycznym hamowaniem.
Z kim BAO 5 stanie w Europie
To najtrudniejszy segment, jaki DENZA mogła wybrać na debiut SUV-a. Naprzeciw stoi Land Rover Defender — także w wersji plug-in — z dziedzictwem terenowym, rozpoznawalnością i wysoką wartością rezydualną. Toyota Land Cruiser gra reputacją i siecią serwisową, a nie technologią: hybrydy plug-in o porównywalnej mocy systemowej nie ma w ofercie. Jeep Wrangler 4xe jest jedynym powszechnie znanym w Europie terenowym plug-inem, ale ustępuje BAO 5 zarówno zasięgiem elektrycznym, jak i osiągami.
Najciekawszy przeciwnik może dopiero nadejść. GWM Tank 300 i Tank 500 Hi4-T to konstrukcje bardzo bliskie technologicznie — rama, hybryda plug-in, blokady mechanizmów różnicowych — a na rynkach takich jak Australia pozycjonuje się je wprost jako tańszą alternatywę dla chińskiego bliźniaka BAO 5. Jeśli GWM wejdzie do Europy z podobną ofertą, presja cenowa będzie realna.
Jest jeszcze kwestia skali. DENZA odpowiada za niewiele ponad 3 procent sprzedaży BYD, więc marka premium pozostaje wobec masowego BYD niszą. Sieć dealerską w Europie buduje od podstaw od nieco ponad roku, a nabywca samochodu terenowego pyta o serwis poza dużymi miastami. O warunkach gwarancji i obsłudze posprzedażnej komunikat nie mówi nic.
Ocena redakcyjna
Wyposażenie i konstrukcja BAO 5 wyglądają solidnie: ładowanie DC, dwie blokady mechanizmów różnicowych i regulowany prześwit to konkret, nie marketing. Stella Li nazywa auto „idealnym wyborem” dla tych, którzy chcą realnych zdolności terenowych bez rezygnacji z komfortu. Problem z takim zdaniem jest ten sam co zwykle: w tym segmencie decyduje zaufanie, a zaufania nie da się zapisać w tabeli danych. Defender i Land Cruiser sprzedają się nie dlatego, że mają najlepsze parametry, ale dlatego, że wiadomo, co się z nimi dzieje po pięciu latach i 150 tysiącach kilometrów.
Nieoficjalne szacunki branżowe mówią o cenie wejścia rzędu 323 000 zł* (75 000 euro). Jeśli się potwierdzą, BAO 5 wypadnie wyraźnie taniej niż Defender w wersji plug-in, ale nie będzie już okazją — to pieniądze, przy których klient zaczyna liczyć wartość rezydualną. Do rozstrzygnięcia zostają trzy rzeczy: rzeczywisty zasięg elektryczny przy tak wysokim zużyciu energii, zachowanie struktury z ogniwami wpisanymi w nadwozie w warunkach terenowych oraz zasięg serwisu. Żadnej z nich nie da się ocenić z komunikatu prasowego.
Dane techniczne — DENZA BAO 5 (wersja Ultimate)
| Parametr | Wartość |
|---|---|
| Napęd | DMO (plug-in hybrid), 4x4 |
| Silnik spalinowy | 1,5 l turbo, 150 KM (110 kW), 240 Nm |
| Silnik elektryczny przód | 272 KM |
| Silnik elektryczny tył | 388 KM |
| Moc systemowa | 544 KM (400 kW) |
| Maksymalny moment obrotowy | 760 Nm |
| 0–100 km/h | 5,0 s (Elegance: 4,8 s) |
| Prędkość maksymalna | 180 km/h |
| Bateria | Blade 31,8 kWh, cell-to-chassis |
| Zasięg elektryczny | do 90 km |
| Zasięg łączny WLTP | do 835 km |
| Zużycie paliwa (ważone) | 4,2 l/100 km |
| Emisja CO2 | 94 g/km (Euro 6e) |
| Ładowanie AC | 11 kW, 15–100% w ok. 3 h |
| Ładowanie DC | min. 100 kW, 30–80% w 16 min |
| Długość / szerokość / wysokość | 4921 / 1970 / 1920 mm |
| Rozstaw osi | 2800 mm |
| Promień skrętu | 5,9 m |
| Bagażnik | 475 / 1069 / 1736 l |
| Prześwit (tryb terenowy, DiSus-P) | do 310 mm |
| Kąt natarcia / rampowy | 39° / 34° |
| Liczba miejsc | 5 |
Ceny i dostępność
DENZA potwierdza wprowadzenie BAO 5 na rynek szwajcarski, ale ceny, warianty wyposażenia i termin startu sprzedaży mają zostać podane później. We Francji zamówienia na model otwarto już w lipcu 2026. Polskiej ceny ani daty debiutu w naszych salonach nie ogłoszono.
* Cena przeliczona po średnim kursie NBP z 17.08.2026 (1 euro = 4,31 zł) i oparta na nieoficjalnych szacunkach branżowych. Oficjalna cena, w tym polska, nie została jeszcze ogłoszona.




