Koncept nawiązuje do założeń pierwowzoru: prostoty, pomysłowych rozwiązań i łatwości użytkowania. Według marki auto ma być przy tym przystępne cenowo. Komunikat nie podaje jednak ani jednej liczby — pojemności baterii, zasięgu, wymiarów ani udźwigu.

Xavier Chardon, dyrektor generalny marek Citroën i DS Automobiles, mówi o przywracaniu duszy pierwowzoru: „bycie użytecznym nigdy nie powinno oznaczać bycia zwyczajnym”. Na razie te deklaracje potwierdza wyłącznie stylistyka. Citroën zaznacza zresztą, że koncept „w najbliższej przyszłości nie zapowiada seryjnego modelu produkcyjnego”.

W segmencie kompaktowych elektrycznych dostawczaków fachowiec ma dziś u Citroëna ë-Berlingo, a Renault konceptem Estafette zapowiedziało już seryjną produkcję vana o retro stylistyce. Na tym tle paryska nowość pozostaje eksponatem salonowym, nie produktem.