Napęd: cztery silniki i komputer „Heart of Joy”
Sercem konceptu jest elektryczny układ napędowy z czterema silnikami, który BMW nazywa M eDrive. Steruje nimi oprogramowanie zarządzające dynamiką jazdy — M Dynamic Performance Control — osadzone w wydajnym komputerze pokładowym o nazwie Heart of Joy. System reguluje napęd i hamulce osobno dla każdego koła. Producent deklaruje wysoką rekuperację i optymalną trakcję na granicy przyczepności.
Napęd opiera się na technice szóstej generacji (Gen6) platformy Neue Klasse. To jej pierwsza sportowa odsłona — koncepcyjny sedan BMW i Vision Neue Klasse pokazano w 2023 roku na targach w Monachium.
Bateria „ponad 100 kWh” — i wielkie znaki zapytania
Tu zaczynają się braki. BMW podaje architekturę 800 V i akumulator o pojemności „ponad 100 kWh”, ale dokładnej wartości nie ujawnia. Ogniwa cylindryczne szóstej generacji mają być zoptymalizowane specjalnie pod M, z wyższą mocą oddawania i przyjmowania energii. Obudowę akumulatora wpisano w konstrukcję przedniej i tylnej osi, co według producenta poprawia dynamikę.
Komunikat pomija jednak moc — dla żadnego z czterech silników nie pada ani jeden kilowat czy koń mechaniczny. Nie znamy też maksymalnej mocy ładowania, zasięgu WLTP ani masy auta. To luki, których przy ocenie osiągów nie sposób pominąć.
Design: żółte światła i włókna naturalne
Wzorniczo koncept zapowiada nowy język całej dywizji. Żółte reflektory, które BMW nazywa M Yellow Lights, mają stać się znakiem rozpoznawczym przyszłych seryjnych M — nawiązują do samochodów GT i prototypu M Hybrid V8. Przedni zderzak zaprojektowano w stylu trimarana: trójczęściowa konstrukcja podpiera dolny splitter. Z tyłu pracują duża lotka typu ducktail oraz dyfuzor, a w bocznych częściach zderzaków świecą trójwymiarowe światła, które BMW nazywa Track Lights.
Włókna naturalne trafiły do splittera, wylotu powietrza na masce i dyfuzora. Po raz pierwszy użyto ich nie tylko w czystej postaci, ale też w wykończeniu z logo M w grafice dachu. Nadwozie kryje nowy lakier Monza Red, a koła dostały centralną nakrętkę w barwach M. W kabinie są cztery kubełkowe fotele, tapicerka Merino w odcieniach Bathurst Blue i Berry Red oraz czerwone pięciopunktowe pasy. Czarny nubuk pojawia się w modelu M po raz pierwszy.
Pierwsze elektryczne M od podstaw
Dotychczasowe elektryczne M — i4 M50 i iX M60 — powstawały na adaptowanych platformach cywilnych, a fani marki zarzucali im brak prawdziwego charakteru M. Concept Neue Klasse to pierwsza próba zbudowania elektrycznego M od zera: własna architektura, własne oprogramowanie dynamiki i dedykowane ogniwa. Naturalnym punktem odniesienia dla seryjnej wersji będzie Porsche Taycan Turbo GT, dziś torowy i sprzedażowy wzorzec wśród sportowych elektrycznych czterodrzwiowców premium.
Franciscus van Meel, prezes zarządu BMW M GmbH, zapewnia, że marka także w erze elektrycznej przenosi technikę i wzornictwo prosto z toru do produkcji seryjnej. Brzmi przekonująco, tyle że seryjnej wersji nie ma — BMW nie podało ani daty debiutu, ani przedziału cenowego. Na razie to manifest wzornictwa i obietnic, w którym brakuje liczb potrzebnych, by ocenić, czy zasada „Born on the racetrack” — narodzone na torze — naprawdę dotyczy elektryka.




