BMW Highway Assistant to system wspomaganej jazdy klasy SAE Level 2. Na autostradzie przejmuje kierowanie i regulację prędkości do 130 km/h, a kierowca może zdjąć ręce z kierownicy. Zmianę pasa wykonuje po potwierdzeniu spojrzeniem — bez ruchu dźwignią. Funkcja działa już w modelach serii 5 i 7, iX, X5, X6, X7 i XM oraz w nowym iX3.
Dr Mihiar Ayoubi, odpowiedzialny w BMW za rozwój wrażeń z jazdy, mówi o „symbiotycznej współpracy” kierowcy i systemu jako rozwiązaniu unikalnym w branży. Tę deklarację warto skonfrontować z liczbami. Owszem, 200 milionów kilometrów robi wrażenie, ale BMW nie podaje, jaki to udział w całym przebiegu aut z tym wyposażeniem. Tesla i GM zebrały tymczasem dane z miliardów kilometrów.
Z jednego kraju na ponad dwadzieścia
Najważniejsza zmiana nie dotyczy kilometrów, lecz geografii. Poprzednia generacja w Europie działała wyłącznie w Niemczech (poza tym w USA i Kanadzie). Nowa, debiutująca w iX3, rozszerza zasięg do ponad dwudziestu krajów dzięki homologacji DCAS — czyli regulaminowi ONZ nr 171 dla systemów wspomagania kontroli kierowcy. Przepis ujednolica wymogi między krajami, więc jedna homologacja pozwala na jazdę transgraniczną.
Nowa generacja obejmuje już Niemcy, Austrię, Szwajcarię, Włochy, Francję i kraje Beneluksu. Wielka Brytania, Irlandia, Hiszpania i Portugalia mają dołączyć „wkrótce” — bez podania daty. Europa Północna, Wschodnia i Południowo-Wschodnia, a więc także Polska, znajdą się w kolejce jeszcze później i również bez terminu. Doszła też funkcja prowadzenia od wjazdu na autostradę aż do zjazdu (entry-2-exit): działa przy aktywnej nawigacji BMW Maps. Co dzieje się przy korzystaniu z Apple CarPlay albo na odcinkach bez szczegółowych map HD, komunikat nie wyjaśnia.
Symbiotic Drive, czyli Level 2 w nowej oprawie
Od generacji iX3 system działa w trybie nazwanym BMW Symbiotic Drive — to próba płynnej współpracy człowieka i automatu. Kierowca może przyspieszyć, skręcić albo zahamować bez natychmiastowego wyłączenia asystenta. Wcześniej taka ingerencja kończyła wspomaganie. Brzmi to sensownie w codziennej jeździe, ale nazwa nie zmienia istoty rzeczy: to nadal SAE Level 2. Kierowca pozostaje odpowiedzialny przez cały czas, a kamera w kabinie śledzi kierunek jego spojrzenia, stan oczu i ruchy głowy, by upewnić się, że jest gotowy przejąć kierownicę.
Warto zestawić to z konkurencją. Mercedes-Benz w systemie Drive Pilot uzyskał w Niemczech homologację SAE Level 3 — w określonych warunkach kierowca może legalnie oderwać wzrok od drogi. BMW tego nie oferuje, choć jego podejście sprawia wrażenie próby zbudowania własnej kategorii zamiast ścigania się na poziomy SAE. Mocną stroną pozostaje restrykcyjne monitorowanie kierowcy i redundantna architektura bezpieczeństwa: dwa niezależne tory rozpoznawania pasa, mapy HD i osobny chip nadzorujący pracę komputera ADAS.
Jednej rzeczy komunikat nie mówi w ogóle — ile to kosztuje. Nie wiadomo, czy Highway Assistant jest w wymienionych modelach standardem, płatną opcją, czy subskrypcją, jak BlueCruise u Forda.
Ciekawostka na koniec. Wśród modeli, które po iX3 mają otrzymać nową generację systemu, BMW wymienia „i3” — bez słowa wyjaśnienia. Poprzednie i3 było miejskim hatchbackiem bez funkcji autostradowych, więc chodzi najpewniej o zupełnie nowy samochód.
Rozszerzenie systemu na ponad dwadzieścia krajów to realna wartość dla kierowców pokonujących Europę, ale dopóki BMW pozostaje przy Level 2 i milczy o cenach, narracja o 200 milionach kilometrów pozostaje przede wszystkim chwytem marketingowym.




