Trzy auta na jednym stoisku
Komunikat Dacia wydała 22 lutego 2024 roku, tuż przed otwarciem genewskiego salonu. Marka zestawiła na jednym stoisku dwa filary sprzedaży i jeden projekt wizerunkowy: trzecią generację Dustera, odnowioną Spring oraz prototyp Sandrider przygotowany do Rajdu Dakar. Przy prototypie 26 lutego w godzinach 10.00–10.30 pojawił się Sébastien Loeb.
Poza premierami Dacia pokazała w Genewie gamę dostosowaną do nowych wymogów homologacyjnych GSR2. To akurat obowiązek, nie atut, choć w komunikacie brzmi jak element oferty.
Duster trzeciej generacji: ta sama recepta, nowa platforma
Duster zadebiutował w 2010 roku i szybko rozbił porządek w segmencie SUV-ów — po prostu ceną. Druga generacja z 2017 roku ugruntowała pozycję modelu, a łączna produkcja przekroczyła 2,2 mln egzemplarzy. Trzecia generacja przeszła na płytę CMF-B, wspólną dla mniejszych modeli koncernu.
Dacia zapowiadała „solidniejszy i bardziej wyrazisty” design. To sformułowanie producenta, nie ocena redakcji — o proporcjach i wykończeniu decyduje kontakt z autem, nie komunikat prasowy. Istotniejsze jest to, czego w opisie nie ma: marka nie wspomina o zmianach w konstrukcji nadwozia pod kątem bezpieczeństwa biernego, a ten wątek ciągnie się za Dusterem od lat.
Deklarowana cena startowa to mniej niż równowartość około 87 000 zł* (20 000 euro). Komunikat nie precyzuje, której wersji silnikowej dotyczy ta kwota ani jak wygląda wyposażenie takiego egzemplarza. Doświadczenie z poprzednimi generacjami podpowiada ostrożność: najniższa cena w cenniku Dacii rzadko odpowiada konfiguracji, którą klient faktycznie zamawia.
Spring: nowe ekrany, ta sama waga
Spring dostała nową stylistykę nadwozia i przeprojektowane wnętrze. Kierowca ma przed sobą konfigurowalny zestaw wskaźników na 7-calowym ekranie, na środku konsoli pracuje 10-calowy ekran multimedialny. Jak na auto z tej półki cenowej to skok, bo poprzednia wersja pod względem elektroniki wyglądała skromnie.

Dacia podkreśla, że Spring pozostaje jedynym samochodem elektrycznym w Europie ważącym mniej niż tonę. Mówi też o najlepszej pojemności bagażnika w segmencie i najlepszym stosunku ceny do możliwości wśród europejskich aut elektrycznych. Żadnej z tych dwóch deklaracji marka nie poparła liczbą ani wskazaniem, z kim się porównuje. Przy rywalach takich jak Leapmotor T03, który na części rynków startuje jeszcze niżej, takie sformułowania wymagają dowodu.
Do wyboru są dwa napędy: 45 KM w odmianach Essential i Expression oraz 65 KM w odmianach Expression i Extreme. Mocniejszy wariant można więc dobrać już w średnim wyposażeniu, bez skoku na szczyt cennika.
Napędy Dustera: LPG, hybryda i miękka hybryda
Nowy Duster wchodził na rynek z trzema układami napędowymi. Podstawą jest ECO-G 100 na LPG — Dacia jako jedna z nielicznych marek konsekwentnie trzyma się instalacji gazowej montowanej fabrycznie. Wyżej stoi Hybrid 140, a osobną pozycję zajmuje TCe 130 z instalacją 48 V, dostępny z napędem na jedną oś i w wersji 4x4.
To ostatnie jest w tym zestawieniu najważniejsze. Dla części klientów Duster bez napędu na cztery koła traci swój główny atut, a w segmencie tanich SUV-ów taki układ zniknął niemal całkowicie. Dacia utrzymała go przy miękkiej hybrydzie, czyli w wariancie, który nie podnosi ceny tak jak pełna hybryda.
Czego brakuje? Wersji w pełni elektrycznej. Duster pozostaje autem spalinowym, a rolę modelu na prąd w ofercie marki pełni Spring.
Sandrider: Dakar jako narzędzie wizerunkowe
Prototyp Sandrider Dacia pokazała jako zapowiedź startu w Rajdzie Dakar i mistrzostwach świata Rally-Raid od 2025 roku, pod szyldem zespołu The Dacia Sandriders. Auto miało jeździć na paliwie syntetycznym produkowanym przez Aramco, co marka wpisała w narrację o taniej dekarbonizacji.

Tę część komunikatu warto czytać z dystansem. Dakar jest przedsięwzięciem wysokoemisyjnym z natury, a w bilansie liczy się nie tylko paliwo spalone przez rajdówki, ale też transport ekip i sprzętu na pustynię. Paliwo syntetyczne pełni tu przede wszystkim funkcję wizerunkową. Rajd jako poligon dla nowych technologii ma jednak sens.
Sportowo projekt się obronił: The Dacia Sandriders wygrali Dakar 2025 załogą Nasser Al-Attiyah i Fabian Lurquin. Loeb, gwiazda genewskiego stoiska, odpadł po wypadku na trzecim etapie.
Kontekst rynkowy: kto naprawdę zagraża Dusterowi
Pozycja wyjściowa Dustera jest mocna. Model od 2018 roku pozostaje najlepiej sprzedającym się SUV-em w Europie wśród klientów indywidualnych, a przez pierwsze dziewięć miesięcy 2023 roku znalazł 154 460 nabywców, o 4,1 procent więcej rok do roku. Cała Dacia sięgnęła wtedy 8,3 procent udziału w sprzedaży do klientów prywatnych w Europie.
Najpoważniejszym argumentem przeciwko Dusterowi nie jest jednak konkurencja cenowa, tylko wyposażenie i bezpieczeństwo. Škoda Kamiq ma pięć gwiazdek Euro NCAP i pełniejszy zestaw systemów wspomagania — automatyczne hamowanie awaryjne czy utrzymanie pasa ruchu. Przy porównaniu wyższych wersji obu modeli różnica w cenie przestaje być oczywista. Suzuki Vitara gra podobnym przedziałem cenowym, choć oferuje mniejsze nadwozie i mniejszy bagażnik. Od dołu naciska MG ZS, który uderza w podstawowe odmiany Dustera niższą ceną wejścia.
Spring ma inny układ sił. Wraz z Leapmotorem T03 wyznacza dolną granicę cen aut elektrycznych w Europie, wyraźnie poniżej Citroëna ë-C3 i Hyundaia Instera. Ale Inster w najlepszej wersji jedzie na jednym ładowaniu około 370 km, podczas gdy Spring około 228 km. To nie jest różnica kosmetyczna i przesądza o tym, do czego każde z tych aut się nadaje.
Ocena: milczenie o bezpieczeństwie
W całym komunikacie o Dusterze i Spring nie pada ani jedno zdanie o bezpieczeństwie biernym. To znaczące, bo właśnie tam obie konstrukcje mają największy problem. Nowy Duster zdobył w testach Euro NCAP trzy gwiazdki na pięć, a sekretarz generalny organizacji publicznie sugerował klientom rozważenie bezpieczniejszej alternatywy. Spring generacji 2021 dostała jedną gwiazdkę i stała się dla Euro NCAP sztandarowym przykładem oszczędzania na ochronie pasażerów.
Odświeżenie Spring, które Dacia pokazała w Genewie, dotyczy nadwozia, wnętrza i ekranów. Marka nie deklaruje poprawy w obszarze, za który zebrała najostrzejszą krytykę. Gdyby taka poprawa nastąpiła, komunikat prasowy byłby pierwszym miejscem, w którym marka by się nią pochwaliła.
To nie przekreśla obu modeli. Duster nadal oferuje dużo miejsca za stosunkowo niewielkie pieniądze, a Spring pozostaje jedną z niewielu realnych odpowiedzi na pytanie o tani samochód elektryczny. Trzeba tylko wiedzieć, za co się nie płaci.
Dane techniczne (wg komunikatu producenta)
| Parametr | Nowy Duster | Nowa Spring |
|---|---|---|
| Typ | SUV segmentu B | miejskie auto elektryczne |
| Platforma | CMF-B | brak danych w komunikacie |
| Napędy | ECO-G 100 (LPG), Hybrid 140, TCe 130 mild-hybrid 48 V | 45 KM lub 65 KM |
| Napęd na cztery koła | tak, w wersji TCe 130 (4x2 i 4x4) | nie |
| Odmiany wyposażenia | brak danych w komunikacie | Essential, Expression, Extreme |
| Ekrany | brak danych w komunikacie | 7 cali (zestaw wskaźników), 10 cali (multimedia) |
| Masa własna | brak danych w komunikacie | poniżej 1000 kg |
| Cena startowa | poniżej równowartości około 87 000 zł (20 000 euro) | brak danych w komunikacie |
| Euro NCAP | 3 gwiazdki (2024) | 1 gwiazdka (generacja 2021) |
Ceny i dostępność
Dacia podała dla nowego Dustera jedną liczbę: start poniżej równowartości około 87 000 zł (20 000 euro). Komunikat nie zawiera cennika Spring ani rozbicia cen na poszczególne wersje silnikowe. Nie podaje też polskich stawek — te ogłasza osobno lokalne przedstawicielstwo marki.
* Ceny przeliczone po średnim kursie NBP z 24.07.2026 (1 euro = 4,33 zł). Polska cena nie została jeszcze ogłoszona.



