Pierwszy plug-in w klasie, w której nikt nie miał wtyczki

Dolphin G DM-i to nie kolejny wariant elektrycznego Dolphina, który jeździ po Europie od 2022 roku. To osobny model. Według BYD także pierwszy samochód marki zaprojektowany z myślą o rynkach poza Chinami.

Producent nie precyzuje jednak, co dokładnie odróżnia europejską wersję od chińskiej. Inne strojenie zawieszenia? Dostosowanie do testów Euro NCAP i norm kompatybilności elektromagnetycznej? A może tylko oprogramowanie i lista wyposażenia? To pytanie warto zapamiętać do pierwszych jazd.

Najważniejsze jest co innego. Segment B hatchbacków to najbardziej masowa klasa w Europie, a nikt nie oferował w niej dotąd hybrydy plug-in. Yaris, Clio i Polo stawiają na zwykłe hybrydy albo miękkie hybrydy bez gniazda ładowania. BYD wchodzi więc w pustą niszę, a nie w bezpośrednie starcie z liderami.

DM 5.0: trzy obszary i jedna efektowna liczba

Razem z Dolphinem G do Europy trafia najnowsza generacja hybrydowej techniki BYD — DM 5.0. Poprawia ona napęd, zarządzanie temperaturą oraz integrację elektroniki. Producent chwali się architekturą zarządzania ciepłem działającą w pełnym zakresie temperatur i integracją trzech sterowników w jednym module — opisuje to jako rozwiązania pierwsze w branży. Brzmi to jak język folderu reklamowego, a bez niezależnych pomiarów pozostaje tylko deklaracją.

Konkret jest w napędzie. Sercem układu jest nowy silnik benzynowy 1,5 l z wysokim stopniem sprężania 16:1; w Dolphinie G oddaje 95 KM (70 kW). Sam w sobie nie robi wrażenia, ale w hybrydzie pełni głównie rolę generatora i jednostki na dłuższe trasy. Jego sprawność cieplna sięga 46,06 proc. — to dziś bardzo dobry wynik dla silnika spalinowego.

Najgłośniejsza liczba w komunikacie to 1,4 l/100 km. Trzeba ją czytać z przypisem: to ważone zużycie WLTP przy pełnej baterii, czyli w warunkach, w których auto najpierw jedzie na prądzie. Gdy akumulator się rozładuje, a kierowca nie podłączy samochodu do gniazda, realne spalanie rośnie. W Chinach DM 5.0 po aktualizacji oprogramowania z 2025 roku osiągał przy pustej baterii około 2,6 l/100 km. To liczba bliższa codziennej jeździe kogoś, kto potraktuje Dolphina G jak zwykłą hybrydę.

Osiągi wypadają solidnie. Maksymalna moc układu to 212 KM (156 kW), a sprint do 100 km/h zajmuje 8,3 s. Na hatchbacka z segmentu B to wynik więcej niż wystarczający.

Miejskie wymiary, wnętrze z wyższej półki

Dolphin G mierzy 4160 mm długości i 1825 mm szerokości, co plasuje go w samym środku europejskich miejskich hatchbacków. Rozstaw osi wynosi 2610 mm i tu BYD mówi o najlepszej przestrzeni w klasie. Liczba faktycznie przewyższa Yarisa (2560 mm) i Clio (2583 mm), ale rozstaw osi to nie to samo co przestrzeń dla pasażerów — te kilka centymetrów nie przekłada się wprost na miejsce na nogi.

BYD Dolphin G DM-i w kolorze pomarańczowym — ujęcie 3/4 z góry na dachu spiralnego parkingu, panorama miasta w tle
Ustawienie na dachu parkingu spiralnego dobrze oddaje charakter auta: Dolphin G mierzy 4160 mm długości i trafić ma głównie do użytkowników miejskich, dla których wymiary i manewrowość mają znaczenie.

Bagażnik ma pojemność 425 l, co w tym segmencie wygląda imponująco. Komunikat nie podaje jednak, której wersji dotyczy ten wynik. Większy akumulator 18,3 kWh zwykle zajmuje miejsce pod podłogą, więc różnica między wariantami może okazać się istotna.

Wyposażenie ma być argumentem sprzedażowym. W standardzie BYD daje ekran 12,8 cala z wbudowanymi usługami Google (Mapy, Asystent, Play), kamerę 360 stopni z czujnikami parkowania z przodu i z tyłu, podgrzewane fotele i kierownicę, oświetlenie powitalne pod drzwiami, 18-calowe felgi oraz funkcję zasilania urządzeń zewnętrznych V2L. Część tych elementów jest w segmencie B rzadka, a niektórych rywale nie oferują wcale. To znana strategia BYD: schodzić z wyposażeniem z droższych modeli w dół gamy.

Dwie baterie, dwie różne propozycje

Dolphin G dostaje dwa rozmiary akumulatora Blade — i dzielą one model na dwa odrębne samochody. Podstawowa wersja Active ma baterię 7,42 kWh, 40 km zasięgu elektrycznego (WLTP), łączny zasięg 1020 km i emisję CO2 na poziomie 60 g/km. Ładuje się wyłącznie prądem zmiennym mocą 3,3 kW — pełne ładowanie od 15 proc. zajmuje niespełna trzy godziny, bez możliwości ładowania szybkiego.

Warianty Boost, Comfort i Sport korzystają z baterii 18,3 kWh. To one dają obiecywane 105 km na prądzie, 1040 km łącznego zasięgu i obniżoną emisję 32 g/km. Mają też ładowarkę pokładową 6,6 kW oraz ładowanie prądem stałym mocą 39 kW, które uzupełnia akumulator od 10 do 80 proc. w 26 minut. To te odmiany są właściwym bohaterem premiery, a Active wygląda przy nich na wabik cenowy.

Kontekst rynkowy: nisza, arbitraż celny i bagaż reputacyjny

BYD wchodzi na ten rynek z rozpędem. Marka była liderem segmentu PHEV w Europie w pierwszym kwartale 2026 roku z udziałem 17,5 proc. narastająco i 21,3 proc. w samym marcu. Globalnie sprzedano już ponad 8,5 mln samochodów z techniką DM wszystkich generacji.

Dolphin G pełni jednak także rolę strategiczną. Hybrydy plug-in sprowadzane z Chin nie podlegają na razie dodatkowym cłom UE, które obejmują auta elektryczne — w przypadku BYD to 17 proc. ponad standardową stawkę 10 proc. Model jest więc po części obejściem unijnych ceł. Docelowo auto ma powstawać w węgierskim Szegedzie, gdzie ruszyła już produkcja próbna. Produkcja w Unii zabezpieczyłaby tę przewagę, gdyby Bruksela rozszerzyła cła na hybrydy — a taki scenariusz rozważa od stycznia 2026 roku. Gdyby przepisy weszły w życie przed dostawami, cena mogłaby wzrosnąć i podważyć główny argument modelu. Nie wiadomo też, skąd pojadą pierwsze egzemplarze: z Węgier czy z Chin. W lipcu 2025 roku BYD przeniósł część europejskich planów produkcyjnych z Węgier do Turcji.

Wśród rywali nie ma bezpośredniego odpowiednika z wtyczką. Toyota Yaris pozostaje liderem sprzedaży i odpowiada na potrzeby klientów nieufających ładowaniu — pełna hybryda bez gniazda, za to z lepszą reputacją niezawodności i gęstszą siecią serwisu. Nowy Renault Clio szóstej generacji dostał 160-konny napęd hybrydowy i zużycie 3,9 l/100 km, również bez wtyczki. Volkswagen Polo gra jakością i marką. Najbliżej Dolphina G jest MG 3 Hybrid+ — tańszy, z mniejszym zasięgiem elektrycznym i podobną strategią omijania ceł.

Na korzyść chińskiego debiutanta działa propozycja, której rywale nie mają: do 105 km jazdy elektrycznej i ponad 1000 km łącznego zasięgu. Na jego niekorzyść — reputacja marki. Elektryczny Dolphin zbierał w Europie mieszane oceny, a w brytyjskim badaniu satysfakcji Driver Power 2025 BYD zajął 30. miejsce na 31, wyprzedzając jedynie MG. Najczęstsze zarzuty dotyczyły serwisu, czasu napraw i jakości oprogramowania. Pytanie, czy sieć obsługi w Polsce i Europie Środkowej jest gotowa na napływ klientów, jest tu jak najbardziej na miejscu.

Co sprawdzić, zanim uwierzymy w liczby

Dolphin G DM-i to ciekawy ruch — BYD nie atakuje liderów wprost, tylko tworzy nową niszę i domyka gamę od dołu. Trzy rzeczy zweryfikują, czy to się obroni w praktyce. Po pierwsze realne spalanie przy rozładowanej baterii, bo 1,4 l/100 km to wynik laboratoryjny przy pełnym akumulatorze. Po drugie jakość obsługi posprzedażnej, słaby punkt marki według brytyjskich badań. Po trzecie cena po ewentualnym objęciu hybryd cłami UE. Deklaracje o przełomie w segmencie zostawmy producentowi do czasu pierwszych jazd i niezależnych pomiarów.

Dane techniczne

Parametr Active Boost / Comfort / Sport
Bateria (Blade) 7,42 kWh 18,3 kWh
Zasięg elektryczny (WLTP) 40 km 105 km
Zasięg łączny 1020 km 1040 km
Emisja CO2 60 g/km 32 g/km
Ładowanie AC 3,3 kW 6,6 kW
Ładowanie DC brak 39 kW (10–80% w 26 min)
Parametr Wartość
Moc układu 212 KM (156 kW)
Silnik spalinowy 1,5 l, 95 KM (70 kW)
0–100 km/h 8,3 s
Zużycie paliwa (pełna bateria, WLTP) 1,4 l/100 km
Długość / szerokość 4160 / 1825 mm
Rozstaw osi 2610 mm
Bagażnik 425 l

Ceny i dostępność

Polskiej ceny BYD jeszcze nie ogłosił. Na rynku niemieckim Dolphin G DM-i startuje od około 124 000 zł* (28 990 euro, przed dopłatami). W Hiszpanii ceny zaczynają się od około 108 000 zł (25 200 euro), a w Wielkiej Brytanii od około 100 000 zł (20 000 funtów). Zamówienia są już przyjmowane na wybranych rynkach europejskich, a pierwsze dostawy do klientów zaplanowano na późne lato 2026 roku.

* Ceny przeliczone po średnich kursach NBP z 02.07.2026 (1 euro = 4,29 zł, 1 funt = 5,02 zł). Polska cena nie została jeszcze ogłoszona.