Zestaw M Performance obejmuje carbonowe wykończenia ramy podświetlanego grilla, trzyczęściowy splitter przedni, czarny wysokopołyskowy spoiler dachowy i carbonowe listwy po bokach dyfuzora. Kapturki lusterek i sam dyfuzor wykonano z aramidu — kompozyt wygląda jak carbon, ale przepuszcza fale elektromagnetyczne, więc czujniki w lusterkach i antena automatycznej klapy działają normalnie. Dopełnieniem są letnie i zimowe komplety kół od 21 do 23 cali, w tym nowa 23-calowa felga Y-spoke 1110 M Bicolor — czarna, frezowana na połysk.
BMW zaplanowało też wydech M Performance Sound dla przyszłej odmiany M Performance z silnikiem V8, ale tylko na rynkach poza Europą — powodem są regulacje. Na Starym Kontynencie zostają więc carbonowe końcówki wydechu, przewidziane dla V8 i hybrydy plug-in X5 M60e xDrive.
Wśród akcesoriów funkcjonalnych są boksy dachowe Aero o pojemności 350, 450 i 550 l — każda wersja jest o 30 l pojemniejsza od poprzednika. Do systemu Travel & Comfort, montowanego na oparciach przednich foteli, BMW oferuje za dopłatę uchwyty na tablety i adapter na smartfony o przekątnej do 7 cali.
Komunikat nie podaje ani jednej ceny, choć carbon i duże felgi historycznie należą do najdroższych pozycji programu M Performance. Elektryczny iX5 pozostaje prototypem bez danych o zużyciu energii — nie należy go mylić z wodorowymi iX5 Hydrogen. Podobny program personalizacji, Tequipment, Porsche oferuje dla Cayenne, a głównymi rywalami X5 pozostają Mercedes GLE i Audi Q7.



