Garnitur zamiast tapicerki
Ad Personam to wieloletni program indywidualizacji Lamborghini, znany z Huracána, Aventadora i Urusa. Sama koncepcja nie jest więc nowością — nowe jest to, czym marka wyłożyła kabinę. W Temerario debiutuje dziewicza wełna w drobny prążek, którą Włosi nazwali „Gessato”: czarne tło przecięte srebrną nitką, celowo poprowadzoną nieregularnie, by przełamać sztywność klasycznego prążka.
Wełna pojawia się na wstawkach w drzwiach, tylnej ścianie i podsufitce, uzupełniona dedykowanym haftem i przeszyciami. Lamborghini określa ten materiał jako bezprecedensowy w swojej historii — to prawda w kontekście tapicerki seryjnej, choć wcześniejsze edycje Ad Personam sięgały już po nietypowe tkaniny. Srebrny odcień prążka powtarzają wstawki ze skóry, spinając kolorystycznie wełnę z widocznym włóknem węglowym.
Dwie interpretacje, także techniczna
Na Goodwood stanęły dwa warianty. Pierwszy łączy matowy Grigio Crater z kontrastową liberią Grigio Artis. Drugi to Celeste Fedra z akcentami Bianco Phanes i matowym pakietem Alleggerita. W tej drugiej, lżejszej konfiguracji wełna ustępuje materiałowi Corsa Tex by Dinamica — ultralekkiej tkaninie technicznej nastawionej na redukcję masy. Efekt srebrnego prążka zostaje, ale w wydaniu bardziej torowym.
Komunikat nie precyzuje, czy obie kolorystyki to limitowane edycje, czy standardowe opcje dostępne dla każdego klienta Temerario. Nie pada też ani słowo o dopłacie za personalizację czy pakiet Alleggerita względem auta bazowego.
Napęd bez zmian
Mechanicznie Ad Personam nie zmienia nic — a warto przypomnieć, co siedzi pod nadwoziem, bo to najbardziej sporny element tego pokolenia. Sercem Temerario jest nowe, w pełni opracowane w Sant'Agata Bolognese 4,0-litrowe V8 twin-turbo, kręcące się do 10 000 obr./min. Sama jednostka spalinowa daje 800 KM w zakresie 9000–9750 obr./min, a wraz z trzema silnikami elektrycznymi układ hybrydowy osiąga łącznie 920 KM.
To przekłada się na przyspieszenie 0–100 km/h w 2,7 s, 0–200 km/h w 7,1 s i prędkość maksymalną 343 km/h. Podane wartości dotyczą bazowego Temerario — Lamborghini nie mówi, jak na wagę i osiągi wpływa sama personalizacja ani pakiet Alleggerita. Nadwozie oparto na nowej aluminiowej ramie przestrzennej o ponad 20 procent wyższej sztywności skrętnej. Producent nie doprecyzowuje jednak, czy punktem odniesienia jest platforma Huracána.
Kontekst: cień V10
Temerario zastępuje Huracána — najlepiej sprzedający się model w historii marki, produkowany blisko dekadę. Zmiana pokoleniowa oznacza rezygnację z atmosferycznego V10 na rzecz hybrydowego, turbodoładowanego V8, co część fanów przyjęła jako odejście od tożsamości Lamborghini. W tym świetle Ad Personam z wełnianym prążkiem to nie tylko narzędzie budowania marży, ale i próba pokazania, że mimo downsizingu auto zachowuje rzemieślniczy, „ludzki” wymiar. W segmencie hybrydowych supersportów rywalami pozostają Ferrari 296 GTB i McLaren Artura, a dla części klientów realną alternatywą bywa znacznie tańsze Porsche 911 Turbo S.
Prezentacja robi wrażenie, ale osobie liczącej na coś więcej niż tkaninę trzeba przypomnieć rzecz podstawową: to pakiet wykończeniowy, nie nowa odmiana techniczna, a jego cena pozostaje na razie nieznana.

