Metamorfosi: moduł na prowadnicach
Sercem konceptu jest konstrukcja „Metamorfosi”: tylny moduł nadwozia przesuwa się na prowadnicach wzdłuż słupka C. W konfiguracji rodzinnej kabina ma sześć miejsc oraz dodatkowy, wielofunkcyjny fotel. Po przesunięciu modułu zostają cztery fotele i otwarta skrzynia ładunkowa na rowery, sprzęt sportowy i rzeczy o dużych gabarytach.

Podobnie tylny spojler: obraca się i zamienia w zintegrowany bagażnik rowerowy na maksymalnie dwa rowery — bez montowania dodatkowego, zewnętrznego mocowania. Fiat zapewnia, że cała przemiana wymaga „zaledwie kilku ruchów”, ale nie precyzuje, ile trwa i czy wykona ją jedna osoba. O napędzie, platformie, masie czy osiągach producent milczy. Nie wiadomo nawet, czy Multiplay w ogóle jeździ, a ruchomy fragment nadwozia rodzi pytania o sztywność konstrukcji i bezpieczeństwo pasażerów.
Wnętrze: fotel dla psa, szezlong i arbuz
Siódme miejsce w układzie 6+1 to wielofunkcyjny moduł, który Fiat nazywa „Petsenger seat”: pełni rolę mocowania fotelika dziecięcego, legowiska dla zwierzęcia, stolika albo schowka. Z pupilami wiąże się więcej szczegółów — odłączana poduszka służy jako smycz, a w schowku w drzwiach mieści się składana miska. Z przodu fotel pasażera obraca się tyłem do kierunku jazdy: deska rozdzielcza staje się oparciem i pod panoramicznym dachem powstaje szezlong nazwany „Sunseat”.
W tylnej strefie kabiny podróżować mają dwoje dzieci, w razie potrzeby również osoba dorosła. Fiat przedstawia to jako odpowiedź na niepraktyczny trzeci rząd siedzeń we współczesnych autach rodzinnych. Barwy auta nawiązują do arbuza: jasnozielony lakier, czerwone i różowe tkaniny w kabinie, turkusowy gradient. Miękkie elementy wykonano z dzianiny 3D z jednego rodzaju materiału, strefy dla dzieci i zwierząt są wodoodporne, a wyświetlacz po wyłączeniu samochodu znika z deski rozdzielczej.
Duch Multipli i pytanie o rynek
Multiplay odwołuje się do dwóch aut z historii marki. W 1956 roku Fiat 600 Multipla upakował sześć miejsc w nadwoziu o długości około 3,5 m, a Multipla z 1998 roku pomieściła sześć foteli w dwóch rzędach w aucie krótszym niż 4 m. Tamten model do dziś uchodzi za wzorzec ergonomii, choć stylistykę zaliczano do najczęściej wyśmiewanych w latach 90., a sprzedaż rozczarowała. Ostatnim stricte rodzinnym Fiatem w Europie był 500L, już wycofany z produkcji — obecna gama skupia się na autach miejskich i kompaktowych.
Rynek nie sprzyja też samej idei rodzinnego pick-upa. Minivany w Europie praktycznie ustąpiły miejsca SUV-om, a rodziny z dużymi potrzebami przewozowymi wybierają vany na bazie dostawczaków, jak Citroën Berlingo czy Volkswagen Caddy, albo tańszą Dacię Joggera. Pick-upy łączące SUV-a ze skrzynią ładunkową — Ford Maverick czy Hyundai Santa Cruz — sprzedają się niemal wyłącznie w USA.
Na takim rynku Multiplay jest deklaracją nowego zarządu, a nie gotowym produktem. Podczas prezentacji Olivier François, doradca strategiczny Stellantis, przekazał symbolicznie kluczyki Arnaudowi Belloniemu, dyrektorowi generalnemu marek Fiat, Abarth i Lancia. Gest producent opisał jako „nowy rozdział w historii marki”, a Belloni zapowiada powrót do aut, które sprawdzają się w codziennym życiu. Dopóki Fiat nie zdradzi napędu i platformy oraz nie odpowie na pytania o bezpieczeństwo przesuwnej zabudowy, Multiplay pozostanie ozdobą targowego stoiska, a nie planem produktowym.




